Laskowski Kazimierz - Ekonom-tragik - obrazek z życia wiejskiego

Sample Image




Czasem tylko, jak weszła jaka godniejsza osoba, jaka prawdziwa pani, albo który obywatel, to i Ruchla zaczynała rozmawiać i towar chwalić, a że znajomość miała z wszystkiemi,
wiedziała jak z kim gadać jak komu po sercu łechtać.
To spytała o dzieci, to o żonę, jak kogo, czasem o urodzaj, nawet sam Majorek, choć całkiem mało lubiał mówić, ale za to, jak usta otworzył, to nie słowa płynęły, ale miód...
To też Pan Bóg błogosławił grzecznym kupcom i dawał im dobre utargowanie, a razem z bogactwem przybywało i dzieci.
Wiadoma rzecz, jak komu idzie, to wszystko idzia, na każdym kroku szczęście.
Majorek już dziesięć świeczek w bóźnicy palił, Ruchla już dziesięć ładnych potomków mu dała, a ludzie mówili, co jeszcze na tem nie koniec. Niedługo czekać!
to Majorek cały tuzin świeczek w bóżnicy zapali!
Dalby Bóg!
z takiego rodu tylko udatne kupcy, dobre husyty i nabożniki być mogą, a żaden z gołemi rękami do handlu się nie weźmie, bo o tem już myśli Ruchla Tiulik, a wiadomo jak ona
mądrze myśli.
. . . . . . . . . . . . . . . . .
Tak było bardzo długo.
Ale dobry czas miał się skończyć, miało nastać gorsze położenie, a później to już całkiem brzydka pora na kupców, ta żydków.
Najpierw, to była pierwsza trefna okoliczność, kilka pare familij żydowskich, co siedziało na wsiach, trzymało propinacye, zjechało do Koszerowa.
Nie chcieli im sprzedać patentu, mówili, co żydkom już nie będzie wolno na wsiach wódką szynkować.
To był najpierwszy nieporządek, bo oni musieli jechać do miasta, wziąć się do innego interesu i w handlu koszerowskim zrobiło się ciasno, bo jeden przed drugim chciał targować i
taniej opuszczał... Co komu szkodziło, że żydek wódką szynkuje, a chłopek pijak pije?
Jakby on nie pił, toby żydek nie szynkował, a czy mu żydek naleje, czy katolik, to dla pijaka jedność, a żydek zawsze zgodniejszy, to mu nawet i lepiej.
Gdy się stała taka brzydka okazya z propinacyą, poszli koszerowscy kupcy co najtantniejsze do Mojsie-rabi radzić, ale Mojsie-rabi z desperacyi tylko machnął ręką przewrócił z
okiem i.


<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 Nastepna>>